sobota, 4 września 2010

FURS Top 20 - Notowanie 114

Na liście FURS Top 20 doszło do pewnej stabilizacji. Już od dawna nie zdarzyło się, żeby żadna z nowości nie wbiła się szturmem na pudło (szybki wgląd w papiery udowadnia, że ostatni taki przypadek zaistniał jednak... 3 tygodnie temu, hehe, ale to i tak wyjątek potwierdzający regułę). 114 tydzień z singlami to na pewno dobry czas dla dużych i uznanych firm, bo zarówno Arcade Fire jak i Yeasayer nigdzie się z czołówki nie wybierają, a i Clinic w glorii chwały powrócił na podium. Tak jak przed dwoma tygodniami mogła dziwić obecność Weezera, tak teraz pewien szum kontrowersji i konsternacji wnieśli The Dandy Warhols, których ni to stary ni to nowy utwór raczyła docenić zawsze zwarta i gotowa gwardia ultrasów portlandzkiego bandu.

czytaj więcej


poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Tears Run Rings - Distance

Pojawili się znienacka w 2008 z niezłym „Always, Sometimes, Seldom Never” wydanym dla Claire, jakimś cudem wychwyconym na naszym forum przez kolegę Emu. Nie narobili zbyt wiele hałasu, nie okazali się mega-charakterystyczni, ale na tle wlepiającej się wówczas w buty konkurencji chwilowo zaciekawili. „Ci to dobrzy są”, „no spoko muzyka”, „siódemkowe”, ale przytłoczeni kilogramami płyt ukazującymi się w kolejnych miesiącach trochę o nich zapomnieliśmy. Tymczasem ta czteroosobowa ekipa ma czelność wracać. Z materiałem pewniejszym, solidniejszym. Tak jakby się upewniali, że tym razem na bank nie polegną na górze przemielonych przez pasjonatów w zbyt szybkim tempie albumów.

czytaj więcej


sobota, 28 sierpnia 2010

FURS Top 20 - Notowanie 113

Sypnęło niespodziankami. Nie dość, że utwory poukładały się w ścisku widzianym dotychczas jedynie w tokijskim metrze to i kolejność wyszła nie taka jaką można było próbować przewidywać. Piosenki z miejsc od pierwszego do szóstego mieszczą się na łepku szpilku lub można by nakryć je czapką ale wynik idzie w świat i zwycięzcą o błysk szprychy zostali słynni już kierowcy ciężarówek z Australii - Midnight Juggernauts.

czytaj więcej


wtorek, 24 sierpnia 2010

Carissa's Wierd - They'll Only Miss You When You Leave - Songs 1996-2003

Raczej nie zwykliśmy pisać na łamach tego zina o składankach czy kompilacjach, ale nie ma się czego obawiać, bo nie złamiemy tej zasady, pisząc o najnowszym letnim składaku RMFu. Wydana w lipcu tego roku „They'll Only Miss You When You Leave”, obejmująca piosenki z całego, ponad siedmioletniego okresu twórczości Carrisa’s Wierd to prawdopodobnie najlepsza okazja do zapoznania się lub przypomnienia sobie tego kapitalnego amerykańskiego kolektywu, obdarzonego w niektórych kręgach statusem żywej legendy slowcore'u/sadcore'u/indie-folku/alt.country/americany (niepotrzebne skreślić). Okazja tym lepsza, że dream team z Seattle na początku roku ogłosił małą koncertową reaktywację połączoną ze wznowieniami swoich albumów.

czytaj więcej


sobota, 21 sierpnia 2010

FURS Top 20 - Notowanie 112

Ubiegłotygodniowa jedyneczka - Jens Lekman leci w dół z miejsca pierwszego w odległy niebyt listy, stając się pewnie w ten sposób jednym z rekordzistów pod względem najbardziej bolesnego spadku. Jego miejsce zajmuje jeszcze bardziej nieoczekiwana pozycja niż w zeszłym tygodniu, bo tak na pewno trzeba określić wzbogacony ładnym videoklipem "I'm Aware", nowy singiel zwiastujący album "Bubblegum", szósty już krążek w dorobku brytyjskiego Clinic. Tego nie spodziewaliby się nawet najwięksi optymiści stęsknieni tego typu grania.

czytaj więcej


piątek, 20 sierpnia 2010

Yeasayer - Lucerna Music Bar, Praga, 16 sierpnia 2010


W zasadzie wszystkie okoliczności poprzedzające czeski występ Amerykanów z Yeasayer można uznać za wielce niesprzyjające. Otwieranie klubu, w którym Brooklyńczycy mieli wystąpić - praskiej Lucerny na "kilka sekund" przed samym koncertem można tłumaczyć chyba tylko i wyłącznie obawą organizatorów, żeby publiczność nie zdołała wlać w siebie wystarczającej ilości procentów potrzebnej do stworzenia koncertowej demolki pod sceną. Ale jeśli ma się tak mizerną publiczność, jaka zjawiła się tego wieczoru w Lucerna Music Bar, obawy takie powinny być rozwiane już na samym początku - Czesi (chociaż trzeba zauważyć, że znaczną część publiki stanowili Polacy) nie różniliby się chyba swoimi koncertowymi reakcjami nawet gdyby w grę wchodziły koncerty Iron Maiden i Antony And The Johnsons. Może to wina zbyt częstego puszczania w dzieciństwie Jożina z Bażin, naprawdę trudno jednoznacznie stwierdzić.

czytaj więcej


czwartek, 19 sierpnia 2010

Autolux - Transit Transit

Autolux wystawili naszą cierpliwość na najcięższą z prób, podobną do tej jaką zaserwowali nam ostatnio The Radio Dept. Mając na uwadze fakt, że lata w muzyce mijają znacznie szybciej niż te zwykłe, kalifornijski tercet powinien też wiedzieć, że przez minione sześć lat co poniektórzy zdążyli zapomnieć o sile rażenia zacnego debiutu i swoją pozycję trzeba znów odbudowywać niejako od podstaw. Szwedzi na niekończącym się wodzeniu nas za nos przy okazji przeciągania premiery 'Clinging To A Scheme' w konsekwencji jednak się nie przejechali. A jaki los spotka 'Transit Transit'?

czytaj więcej


wtorek, 17 sierpnia 2010

Midnight Juggernauts - The Crystal Axis

Australia ma dobrych pływaków i ocean świetnych wykonawców z nurtu elektro: Pnau, Van She, Cut Copy, Ladyhawke (ta to akurat z Nowej Zelandii ale zaliczam), Miami Horror czy The Presets stanowią o sile tego, jak mówią, najmniejszego kontynentu. Internet mi podpowiada, że wypadałoby tu jeszcze dołożyć Sneaky Sound System, ale tego akurat nie znam, więc podaję na pałę. Midnight Juggernauts, choć wśród kangurów mają status gwiazdy, są u nas kompletnie pomijani.

czytaj więcej


poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Furs Top20 - notowanie 110 i 111


Z uwagi na poruszenie jakie było udziałem naszych naszych serc i umysłów, w związku z wiadomą bytnością na festiwalu w Katowicach, tym razem omawiamy zbiorczo dwa notowania. Cieszyć może fakt, że pomimo iż niemal cała redakcja zjawiła się na Muchowcu, lista żyła swoim życiem i każdy jakieś tam punkciki poprzyznawał. W TELEGRAFICZNYM skrócie: w notowaniu 110 wygrało po raz kolejny Deerpeople a w 111 niespodziewanie ZDETRONIZOWAŁ ich Jens Lekman.

czytaj więcej


piątek, 13 sierpnia 2010

OFF Festival 2010


Na szybko i czerstwo można powiedzieć, że wszystko co dobre, kiedyś musi się skończyć i tym samym imprezka na którą z utęsknieniem czeka się cały rok, też musi kiedyś dotoczyć się do mety ku naszemu niezadowoleniu. W relacji tej nie napiszemy o zbyt ciasnych strefach gastronomicznych, kolejkach ustawiających się w jedynym dostępnym przejściu między scenami, osiągających rejony dwójkowe fatalnych zapiekankach z mikrofalówki, niedosmażonych kiełbaskach, mniejszych od paznokcia stekach czy szaszłykach za niebotyczne siedem kuponów. Próżno też szukać zachwytów nad turystycznymi walorami pięknych Katowic ni narzekań na nierzadko przypadkową publiczność, która przyjechała specjalnie na OSTRego czy Hey, milusich ochroniarzach ze śmiercią wypisaną na twarzy nakazujących wyrzucić ci sześć lizaków bo przecież "słodycze z panem nie wejdą" (tekst miesiąca). Nie przeczytacie też o pewnym wbitym gwoździami w ziemię frajerze skutecznie uniemożliwiającym odbiór koncertu Flaming Lips, który mimo że dostał za to parokrotnie balonem w łeb, powinien dostać czymś znacznie twardszym. Na wszystko to nie ma w tej relacji miejsca, bo przecież tutaj LICZY SIĘ MUZYKA, która według pewnych źródeł jest czymś więcej. Hehehehehe.

czytaj więcej


środa, 4 sierpnia 2010

DOM - Bronzed Sun Greek Gods EP

Jak wiadomo, każdy prawdziwy facet powinien kupić gitarę, wydziergać sobie kotwice i zbudować DOM. Coś chyba pokręciłem. W każdym bądź razie pewien Dominic ze stanu Massachusetts postanowił coś zrobić ze swoim smutnym życiem, w którym sprzedawał kokainę i gdy tylko zarobił nieco kapusty to kupił gitarę, zaczął robić sobie dziary, a potem sprytnie obcinając literki z imienia założył z kolegami DOM.

czytaj więcej


FURS w skrócie...

Furs top20

Archiwum bloga